Wiersze z taboretu · 2025
Raczej nie jestem geniuszem
Raczej nie jestem geniuszem.
Czyli mamy pecha, cóż.
Oduczono mnie lenistwa.
Wierzę w dobro — i w zło.
Blask ognia zostawi popiół.
Nim użyźnią gleby warstwę.
Miejscami jestem twardym żwirem,
Ubitym przez ciebie.
Kłócić się? Nie! Jesteś tak piękna!
Wieczność to tylko chwila,
By móc wyraźnie dostrzec
Krótki, jasny błysk dusz.
Jestem gotów w zupełnej ciemności
Szukać promienia jak ćma.
I miarowo, niespiesznie
Pokornie czekać na płomyk.
Wiedząc, że jesteś gdzieś blisko
I próbujesz mnie szukać…
Zawołam najjaśniejszym spojrzeniem,
Światłem wiecznego ognia.
Zauważysz, jestem pewien.
Jak inaczej mogłoby być?
Zamierzam z tobą życie
Przepuścić między palcami.
Oryginał · RU
Я скорей всего не гений
Я скорей всего не гений.
Значит нам не повезло.
Я отученный от лени.
Верю в доброе, и в зло.
Свет огня золу оставит.
Ею сдобрят почвы слой.
Я местами плотный гравий.
Утрамбованный тобой.
Спорить? Нет! Ты так прекрасна!
Вечность - это только миг,
Чтобы смочь увидеть ясно
Душ короткий, яркий блик.
Я готов во тьме кромешной
Луч искать, как мотылёк.
И размеренно, неспешно
Ждать смиренно огонёк.
Зная, что ты где-то рядом
Пробуешь искать меня…
Позову ярчайшим взглядом,
Светом вечного огня.
Ты заметишь, я уверен.
Как иначе может быть?
Я с тобой жизнь намерен
Между пальцев пропустить.