Wiersze z taboretu · 2025
Byłem gotów objąć ten glob
Byłem gotów objąć ten glob
I rozlać się jak wiosenne wody.
Ale boję się, że wybuchnie pożar,
Który płonie już długie lata.
Jasnożółto świeci stal
W gardzieli wściekłej wewnętrznego pieca.
Glina czerwona, z wierzchu woal,
Żeby nie wiedziały brzęczące rzesze
Wiecznie płaczących, „wiecznych” ludzi,
W mrowiskach chowających nosy.
W każdej norce bohater-komediant.
I z okien sterczą papierosy.
Razem z myślami strużką dym
Przez usta obok oczu i w niebo.
Za dnia z zamkniętymi, nocą nie śpimy,
Niestrudzenie żonglując gniewem
Jeden na drugiego, w walce o komfort,
Dni spalamy w ogniu codzienności.
Kumpel na taksówkarza, kumpela do eskorty.
Bardzo szybko rozchodzą się plotki.
Mój piec nie zna spokoju.
Osobisty Auschwitz od zewnętrznego hałasu.
Jak egzekucja, lecz nabój ślepy.
Szukanie wyjścia, jak w Truman Show.
Ten glob nie jest na mnie gotów.
Albo ja na niego — nie wiadomo.
Odpowiedz mi, o Boże wszystkich bogów,
Czy nie pomyliłeś się z wybranym miejscem?
Jeśli tak — to podrzuć sił
zabłąkanemu synowi marnotrawnemu.
Nisko w podłogę za niebieski błękit.
Będę pamiętać, póki nie ostygnę.
Oryginał · RU
Я готов был обнять этот шар
Я готов был обнять этот шар
И разлиться как вешние воды.
Но боюсь разразится пожар.
Что горит уже долгие годы.
Ярко жёлтая светится сталь
В жерле яростном внутренней домны.
Глина красная, сверху вуаль,
Чтоб не знали жужжащие сонмы
Вечно плачущих, «вечных» людей
В муравейниках прячущих носы.
В каждой норке герой лицедей.
И из окон торчат папиросы.
Вместе с мыслями струйкою дым
Через рот мимо глаз и на небо.
Днём с закрытыми, ночью не спим,
Неустанно жонглируя гневом.
Друг на друга, в борьбе за комфорт,
Дни сжигаем в огне бытовухи.
Друг в таксисты, подруга в эскорт.
Очень быстро разносятся слухи.
Моей печи неведом покой.
Личный Аушвитц от внешнего шума.
Как расстрел, но патрон холостой.
Поиск выхода, как в шоу Труман.
Этот шар для меня не готов.
Или я для него - неизвестно.
Ты ответь мне, о Бог всех богов
Не ошибся ты с выбранным местом?
Коли так - ты силёнок подкинь
заплутавшему блудному сыну.
Низко в пол за небесную синь.
Буду помнить пока не остыну.