Wiersze z taboretu · Wcześniej
Pani
Ledwie Cię ujrzę, milknę jak niemowa,
chłonę jedynie Pani zmysłowe dźwięki.
Jakiż to los mi torturę gotował,
by zjawić się bez ostrzeżenia, bez pukania?
Pani mnie nie zna, choć sługa Pani
sam siebie dotąd nie pojął ani na jotę.
Jedynie tę zmysłową nutę,
nie zamoczywszy w miłości nigdy buta,
gotów jestem ścigać, choćby po szyję w bagno,
choćby na zesłanie, w wieczne syberyjskie śniegi.
Cóż tam... życie oddać za spojrzenie z szafotu...
Może nie jestem bogaty, nie sławny jak ktoś inny,
lecz Panią, tylko Panią przyjąłem głębiej niż duszą...
Jeszcze wczoraj Wszechświat wydawał mi się wielki.
Chochlą zbiorę dla Pani wszystkie gwiazdy.
Zaszyję ziejącą Czarną Dziurę.
Ma Pani rację, tak, teraz naprawdę wszystko mogę.
Zniosę Pani strach, nawet jeśli Pani płaczliwa,
trochę porywcza i tnie z ramienia —
cóż, nie potrzeba mi innego kata.
Gotów jestem nadstawić głowę pod Pani miecz Damoklesa...
i tylko słuchać Pani niepewnej mowy,
i być jej niewyczerpanym bohaterem,
niech każde czułe spojrzenie przychodzi mi w boju.
Pani się przekona — jestem niewymownie silny
i bez wątpienia po to się urodziłem:
by inspirować Panią swoją żelazną wolą
i leczyć Pani naturę z dręczących bólów,
i wiernie strzec Pani wewnętrznego spokoju,
póki starczy mi sił i życia.
Moje zamiary są ze wszech miar poważne,
i, klęcząc, błagam ze łzami:
pozwól mi wypełnić wszystko, co przeznaczył los...
bylebyś tylko zdecydowała się być ze mną.
Oryginał · RU
Вы
Завидев Вас, я будто бы немой
Внимаю только Вашим сладострастным звукам.
Каким же мукам уготовано судьбой
Явиться без предупреждения, без стука?
Меня не знаете, а впрочем, Ваш слуга
Себя понять не смог доселе ни на йоту.
Единственно вот эту чувственную ноту,
Не замочив в любви ни разу сапога,
Готов нырнуть за ней хоть с головой в болото,
Хоть в ссылку, в вечные сибирские снега.
Да что там… жизнь отдать за взгляд с помоста эшафота…
Возможно, не богат, не знаменит, как этот кто-то,
Но Вас и только Вас я принял глубже, чем душой…
Ещё вчера Вселенная казалась мне большой.
Ковшом для Вас все звёзды соберу.
Зашью зияющую Чёрную дыру.
Вы правы, да, теперь мне точно всё по силам.
Стерплю Ваш страх, пусть даже Вы плаксивы,
Немного вспыльчивы и рубите с плеча —
Ну что ж, не нужно мне другого палача.
Готов подставить голову под Ваш Дамоклов меч…
И только слушать Вашу неуверенную речь,
И быть её неисчерпаемым героем,
И каждый нежный взгляд мне пусть даётся с боем.
Вы убедитесь — я несказанно силён
И, несомненно, был для этого рождён:
Вас вдохновлять своей железной волей
И Ваше естество лечить от мучающих болей,
И верно охранять Ваш внутренний покой,
Покуда буду в силах и живой.
Мои намеренья до крайности серьёзны,
И, на коленях стоя, умоляю слёзно:
Позвольте выполнить всё то, что суждено судьбой…
Лишь только ты решишься быть со мной.