Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2024

Wszystko na drodze ma swój cel

Wszystko na drodze ma swój cel, Nawet jeśli nie od razu to widać, Przykro, wstyd, uciec, żeby nikt nie widział… Z góry obierając kurs na mieliznę. Raz wzlot, raz dno, raz głęboko, Raz bardzo samotnie, ale lekko, Raz radośnie, i to tak, że aż źle, Tak szczerze, że tylko czekasz na haczyk. I błazen, co wszędzie niesie radość, Nagle przestanie śpiewać, pojąwszy, jaka podłość Zebrała się w krąg, szalejąc histerycznie. Bójcie się Boga, bracia, to przecież nieprzyzwoite! A tamci już w amoku śmieją się, tańczą I tupią nogami, zamieniając ziemię w breję. A Masza i niedźwiedzie z opowieści narratora Naprędce okiennice na kłódkę przed tą dziką sforą Zamknęli szczelnie, wcisnęli się w kąt, Żeby ci z zewnątrz przypadkiem się nie wdarli I nie stracili wszystkich, kudłatych, Złotowłosej. Też ich podkusiło wleźć w taką bajkę I jeszcze, jak na złość, wszystkim na języki trafić… Ach, błaźnie-pieśniarzu, patrz, komu prawisz bajki. Mają to gdzieś, jak w piosence – wszystko jedno, A ty wychodzisz z siebie, starasz się, lecz na próżno. Twoje słowa jak perły – na drodze Rozsypane, toczą się pod nogi. Patrz tylko, a porozbijają sobie łby, Wtedy na pewno staną dęba, Wtedy nie ujść biedy, i te nogi, Chwilę temu z oczami niedotykalskiej, Nagle obrócą się w niesprawiedliwy, ale gniew, I dosiadłszy gniadego konia, nic nie rozumiejąc, Nie zdając sobie z tego ani krzty sprawy, Jak junkierska kompania z kirzowego buta Przejdą, zostawiając za sobą bagno. I tyle, a potem już tylko ich widzieli. Oczy poety, pełne smutku: Komu potrzebne słowa? Czy w ogóle potrzebne? I czy jest sens mówić do mordercy na przesłuchaniu, Kiedy i tak sam już wtrącił się do lochu, Do takiego, z którego nie ma ucieczki? Niech dobre słowo bliskich posłuży za amulet, Od brzegu sumienia do brzegu rozsądku Błąkać się w wieczności – boski żart. Czy jestem drżącą kreaturą, czy mam prawo? Komu jak powietrze, a komu trucizna. I ta trawa zielona przy domu… Odchodzą w dal światła lotniska…
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku