Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2024

Mieszkasz teraz tam, gdzie objąć dano tylko snami

Mieszkasz teraz tam, gdzie objąć dano tylko snami... Wpadnę do ciebie mimochodem, wspomnieć, co nie było z nami. Ty wtedy rozpakuj serwis z porcelany albo fajansu. I płytę na patefonie zapal, by ogrzać się romansem. Przyjdę bardzo cicho, ukradkiem, jak księżyc wśród nocy. Przyjdę, tylko czekaj, nie zamykaj ze zmęczenia oczu. Wszystkie światy w tej chwili nagle zejdą się dla naszego spotkania. Boję się nie zastać i szukać cię całą wieczność. Nic to. Czekałaś. To i ja poczekam. Nie jest to dla mnie przykrość. Tam, gdzie mieszkasz, jam gość. I mam nadzieję na radość. Nie pozwala się nawzajem ogrzać. Sprzeciwia się sen. Widzę. Oto siedzisz. Lecz przejście jakby wzbronione jest. Mieszkam teraz tam, gdzie i ty, po sąsiedzku. Lepiej tak, to tylko dopóki nie wymyślę środka, by po cieniutkiej niteczce światła przedostać się po ciemku I objąć cię mocno. I tak, niech choćby we śnie.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku