Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2023

Ty mówisz — ja podstawiam ramiona

Ty mówisz — ja podstawiam ramiona Pod każde wypowiedziane słowo, By przejść przez most jak najlżej, Krok za krokiem, wdech za wdechem, gotowe. Niech moja miłość stanie się balustradą, No nie krępuj się, masz, chwyć się mocniej. Niezawodny rozum — mobile perpetuum Rysuje tęczowe szkice życia. Ale to tylko jeśli most jest ukończony. Filary na wylot dziurawią Ziemię. Nie zdoła strach rozstroić naszej Troi. Ciebie, o Świecie, z nabożną czcią słuchamy. Zeitgeist nie śpi, zbierając tłumy U świątyń, targów, cmentarzy i meczetów. Przez cienką warstwę probówki czy kolby Duszami machamy setkom tysiącleci. Mamy nadzieję, że nas kiedyś zauważą. Nie po moście — po głowach kroczymy. Tabliczki nie ma, a podłoga trochę mokra… Ale co zrobić — wszystko decyduje sfora Wilków, hien i biurowego planktonu, Póki król-lew płaci im za zdobycz. Przyjdzie potrzeba — rozda pantalony I gołym zadem zacznie pchać się w mordy. To może bez cara w głowie łatwiej o spokój? Niech służą światu porzuceni słudzy. Oni nie będą słać dzieci na wojny… Z takimi w Letę odejdzie era Kali Jugi.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku