Wiersze z taboretu · 2023
Parkiet umazany jaskrawoczerwoną farbą
Parkiet umazany jaskrawoczerwoną farbą,
Dusza zabita i na ostatnim tchnieniu.
Rozstrzelana za to, że strzela oczkami,
Śle sercu wersy w strasznym zamęcie.
A TO dawno się spieszy, dubluje fokstrotem
I wciska gaz, by kładła się wskazówka.
Pluje na to, CO tam za zakrętem.
Pluje na to, że wkrótce zdechnie wiewiórka.
Rozstrzelana z bliska, całkiem bez szansy,
Bez pieszczot i bez jakichkolwiek preludiów.
Nie wyjaśniając absolutnie żadnych niuansów.
I nie ze złości, a żeby zobaczyć, co będzie.
Wychodzi, raj i piekło to zwykła kostnica
Dla martwych dusz odrzuconych przez właściciela?
Pan Bóg i demony prowadzą odwieczny targ:
Jednym — zbawić, drugim — zjeść ciałko.
Modlitwa jak chirurg — bez bólu wyjmie kule.
Przebaczenie — igła, by zszyć rany.
Służba dopilnuje, by znów nie zasnęli.
Miłość — napełni po brzegi kieszenie
Oryginał · RU
Паркет измазан ярко-красной краской
Паркет измазан ярко-красной краской
Душа убитая и на последнем вздохе.
Расстреляна за то что строит глазки,
Шлёт сердцу строки в жуткой суматохе.
А ТО давно спешит, двоит фокстротом
И давит в газ, чтобы ложилась стрелка.
Плюёт на то, ЧТО там за поворотом.
Плюёт на то, что скоро сдохнет белка.
Расстреляна в упор, совсем без шансов
Без ласк и без каких-либо прелюдий.
Не выясняя абсолютно никаких нюансов.
И не со зла, а чтобы посмотреть что будет.
Выходит рай и ад это обычный морг
Для мёртвых душ отвергнутых владельцем?
Господь и демоны ведут извечный торг
Одним - спасти, другим - покушать тельцем.
Молитва как хирург - без боли вынет пули.
Прощение - иголка, чтоб заштопать раны.
Служение проследит, чтоб снова не заснули.
Любовь - наполнит доверху карманы