Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2024

Czy ptakiem w niebiosach do ciepłych krajów

Czy to w niebiosach ptakiem do ciepłych krajów. Czy świecą nad zimną mogiłą. Czy niemowlęciem przy piersi swojej mamy W zamieci o świcie, zanim otworzą sklep. Zanim go otworzą — ile myśli. Jak dotaszczyć do domu parę toreb. Jak zrobić tak, żeby chłopczyk się nie zbudził, Żeby groza pogody nie wystraszyła oczek. Żeby wiatr hałaśliwy słodkiego smaku marzeń Nie zamienił w straszne stwory, Które wpadną w pośpiechu w świat malucha, By co dzień straszyć go po troszeczku. Mamusia cichutko idzie jak nartnik. Idzie między kałużami, śliskimi jak lustro. Tak bardzo rada, że maleństwo śpi. Niech mu się przyśni, że ptakiem leci. Leci do ciepłych krajów nad swoją wsią. Tu szkółka, tu kino, i ten sklep. Migoczą świece nad płaską mogiłką. A tu i ty idziesz ze mną, moja mamo.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po białorusku