Wiersze z taboretu · 2024
Po zimie przyszła wiosenna pora
Po zimie przyszła wiosenna pora,
Zaśpiewały ptaki na gałęziach jak chór,
I, wzruszony, płacze pod uderzeniem topora
Żywicą cały sosnowy bór.
Brzozy, szlochając, oddają swój sok,
Odmarznięty po igraszkach silnej zamieci.
Zaszczebiotał, zagadał dźwięczny potok —
Biegną do bogini-rzeki drobni słudzy.
Przebudziły się zwierzęta, ocknął się las
Od długiego i potrzebnego spokoju.
Niewidoczny dla północnych wschodzący Krzyż Południa,
Głoszący wieczność ustroju.
Zmieniły się gwiazdy. Światło wygładziło mrok
Jak masło na ziemskiej kanapce.
I słońce przyszyło żółtą lamówkę
Do jasnobłękitnego nieboskłonu.
Natura wypuściła dwutlenek węgla,
Wstrzymany przed nowym cyklem życia.
Przyjdzie wiosna, odejdzie, po raz kolejny,
Napełniając świat niezrównanym sensem.
Oryginał · RU
После зимы пришла весенняя пора
После зимы пришла весенняя пора
Запели птицы на ветвях как будто хор
И впечатлившись плачет под ударом топора
Смолой живицой весь сосновый бор.
Берёзы навзрыд отдают свой сок
Отмёрзший после игрищ сильной вьюги.
Защебетал, заговорил звенящий ручеёк
Бегут к реке богине маленькие слуги.
Проснулись звери, пробудился лес
От долгого и нужного покоя.
Невидим северным встающий южный крест.
Вещающий о вечности устоя.
Сменились звёзды. Свет разгладил тьму
Как масло по земному бутерброду.
И солнце вшило жёлтую тесьму.
По светло голубому небосводу.
Природа выдохнула углекислый газ
Задержанный пред новым жизни циклом.
Придёт весна, уйдёт, в который раз.
Наполнив мир непревзойдённым смыслом.