Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2024

Przeprowadź się, tylko od razu do mojego serca

Przeprowadź się, tylko od razu do mojego serca Kupię nam duże łóżko I czystą, nieużywaną pościel. Zaraz, ekspedientka… no kur…, pomyliła się i dała nie to, rany boskie No, nie płacz, to nie znak i nie zły omen To tak, bzdura, nie płacz, przeczekamy, to tylko do lata… Pip, pip, znowu sygnał bez odpowiedzi. Spalone nerwy jak stopione przewody Jak tam u ciebie? A właściwie dokąd i kiedy? Nie do mnie.. za nic.. no proszę.. Wiesz, śnił mi się ślubny welon I panną młodą byłaś ty, tylko ja wodzirejem Gadam bez przerwy i, jak widać, bez sensu.. Co? Nie słychać, wyraźniej.. ach, no jasne, cieszysz się… Cóż, to znaczy, że chyba tak mi trzeba I tak już całą zimę spędziłem przy wejściu do Piekła.. Wciąż wymyślałem imię dla naszego wspólnego dziecka.. Pierwszy chłopiec – Maksim, córka – niech będzie Katia. Niech on będzie trochę płaczliwy, a ona będzie wołać na niego braciszku. Będą się razem bawić, Katka lalką, a Maks – ołowianym żołnierzykiem Dobra, co ja, widzę, że to zbędne.. Gdybyś widziała suknię, we śnie, śnieżnobiałą, puszystą. Twoja mama, moja, bez żmijowych, zjadliwych spojrzeń Do lata rzut beretem, a ja znowu boję się śnieżyc..
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku