Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2024

Gdzie znaleźć tego, kto wie tak wiele

Gdzie znaleźć tego, kto wie tak wiele, lecz nie faktów, co rozsiane są po książkach? Gdzie odszukać tego, kto nie zdradził Boga? Jeśli jest jakaś droga, to trudna, nawet za bardzo. Gdzie znaleźć tego, kto jest tu stale i wzlatując, pamięta, że wyląduje? Jak znaleźć portal do tamtego świata o wielu obliczach i wyfrunąć tam jak ptak uwolniony z klatki. Jak znaleźć tego, kto w tobie wieczność spędzał, po prostu w milczeniu czekał. Jak go znaleźć i nie zgubić — w tysiącach twarzy przechodniów można rozpoznać swoją. Gdzie znaleźć tego, kto na pewno nauczy, bez słów, wypełnić rozmowę treścią. Wiecznym monologiem nie zanudzić. Myśleć i marzyć w wymiarze poza czasem. Jak znaleźć tego, kto wyczyści pamięć, nie pozwalając zabłądzić w chwili. I ten lodowiec wkrótce musi stopnieć, by z nieba deszczem spłynąć wszystkim na ratunek. Miliony słów, miriady snów, bezkresny świat, a nam tak samotnie. Jak siebie znaleźć i nie zgubić? Ty spytaj gwiazd — one mogą opowiedzieć. Wszyscy w różnych procesach, ale z finałem wspólnym. Nie zdążywszy zacząć, bardzo szybko skończymy. Nie bać się stracić tego, co zgromadziliśmy. Nauczyć się szanować wszystko, co żyje na całym świecie. I nie niszczyć, nie tylko czynem, ale nawet słowem. Dzielić się dachem nad głową, a jak nie bogactwem, to połowem. Nie obgadywać, nie osądzać i nie patrzeć z wyrzutem. Chórem zrobić dobrych uczynków ogromną górę.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku