Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · Wcześniej

Dwa słowa

Chcę powiedzieć tak wiele i tak głośno, lecz huragan myśli wyrwał mi słowa. Rozrzucił je daleko w szalonym wirze. Zostały tylko te dwa najsilniejsze. Razem mogłyby zwalić lawinę, tsunami, wybuch wulkanu i samego Armagedonu, i świat, niewzruszenie stojący na trzech słoniach, przewrócić do góry nogami, bez zbędnych słów. Są święte, a nie jakimś modnym sloganem, który podbił listy przebojów. Są jak dwie łzy uronione przez Boga, które oczyszczą dusze tych, co je pojmą.
Przekład autora · napisane po rosyjsku