Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2024

A niebo też ma ręce

A niebo też ma ręce. Tylko nie każdy potrafi je zobaczyć. Między palcami, dotykając skóry, wierzy — może zauważysz je kiedyś. Posiniałymi palcami mocno trzyma tak, żeby nie upadać na duchu. Od chwili, gdy dziadek ciągnął rzepkę, aż po to zawołane „niech ci ziemia lekką będzie”. Dusząc się od dymu i smogu, daje radość oddychania bez reszty. I nie śmie sprzeciwić się Bogu, chowając łzy niepostrzeżenie w deszczu. Niebo osłoni słońce rękami — żebyśmy mogli odpocząć trochę w cieniu. Będzie głaskać je chmurami, ścierając dłonie aż do oparzeń. Namaluje zachód słońca i mgiełkę, żeby zakochanym było bardziej kameralnie. O świcie zmieni obrazek, uśmiechając się do zmęczonych i sennych. Podnieś rękę do góry śmiało, rozstawiając odrobinę palce. Zobaczysz na białym tle — skrzydła wyciąga do ciebie anioł. Uśmiechnij się po raz pierwszy szczerze, wznosząc oczy ku niebiosom. Mówienie nie całkiem tu na miejscu. Pomodlę się — usłysz mnie, Ojcze.
Przekład autora · napisane po rosyjsku