Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2024

Zakazy duszą ducha wolności

Zakazy duszą ducha wolności, A samowola — prosto w więzienie. Wszczepiają elektrody w mózgi. Świat to zamęt i zamieszanie. Nie ma już na świecie miejsca, Gdzie sapiens nie zostawił śladów. Łazi wszędzie niczym krowa I sra, ile wlezie, bez ładu. Z uśmiechem garnie się do natury. Krzyczy: „Ja też jestem jej częścią!”. Jakby we własnym był ogródku, Wciąż patrzy, co by jeszcze zwędzić. I bez namysłu — wszystkich na mięso, Zwierzęta, rośliny i ptaki. Krzyk niemowląt — tabula rasa, Hodujemy bezlitosnych zabójców. Jednych rodzimy w strasznych mękach. W zamian — chowamy młodych. Trąbka żałośnie tonie w dźwiękach. Za jednego biorą trzech. Taki dziś kurs jest na rynku. I płacą — znaczy, popyt wielki. Trochę popłaczemy na stypie, Ufając w Boże oblicze. Że On przyjdzie i wszystkich osądzi. A my dowody tymczasem Po teczkach — cóż, czy nie jesteśmy ludźmi? Będzie porządek — przysięgamy na krzyż. Czekamy na boski sens Z naszych diabelskich idei. Ze śmiercią gramy w liczby I płacimy ludzkim życiem…
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku