Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2022

Wieczność wezmę za rękę

...Wieczność wezmę za rękę, Pójdę sobie po chmurach, Na Mleczną ją podsadzę, Podciągnę się — i już tam. Rozejrzę się, a ona chytrze Szepnie mi: dokąd teraz? Dokądkolwiek chcesz, Mamo. Otworzyłem i te drzwi. -A jeżeli w ślad za nami Zaczną strażnicy biec? -Rozsypiemy się falami — Nie złapać i nie zebrać. -No, to śmielej, mój miły! Nie zapomnij swego pióra! I nie trać na próżno siły, Dalej wszystko będzie łatwe...
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku