Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2026

Wymyślone to

Wymyślone to. Zmięte i przez okno obok zębów, na świat. Pęknie? Raczej nie. Bańka z myślokształtów. Jak dla rozumu karma. Nienamacalna i pusta. Ciągnie kwiatostany uczuć. Wyniesione, co wyschło, przez duchową dyszę. Przez specjalną szczelinę. Jakby nocą na pościel sny z utrudzonego ciała ciągnęły szeregiem nieśmiało. A rano ślad zaginął. Wymyśliłem i … zapomniałem.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku