Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2026 · Karaluchy

Karaluch Giennadij

Wciąż jakby z tyłu… Pełznie karaluch Giennadij. Po tylnej stronie krzesła, balkonu. Wlecze się zgarbiony. Poza tym, że z tyłu, Smuci się karaluch Giennadij, Nikt nie pragnie przyjaźni. I nie ma z kim dzielić potrzeb. Lecz nawet gdy nie z tyłu Brnie karaluch Giennadij, I szybko przebiera łapkami, Bojąc się, że podeszwy i kapcie Przypadkiem albo nie całkiem Zakończą jego dni i noce. Przykro, ale lepiej z tyłu Przejść przez te pięć etapów. Może kiedyś, à propos, Postanowi karaluch Giennadij, Że lepiej nie być karaluchem. Choćby dla siebie samego…
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku