Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2023

Tam, gdzie życie tryskało źródłem

Tam, gdzie życie tryskało źródłem, Teraz lśni niema pustka. Jest małe, ale jednak uczucie Prawdopodobieństwa naszego spotkania. Spotkamy się dopiero wtedy, Gdy odwilż załomocze do drzwi. By zamarznięte masy wody Napoiły uschniętą wiarę. Wiarę w to, że moje drzewo Puści swe korzenie głęboko. I wnuczęta jak kocię Będą się łasić, mrużąc oko. Dotknę rękami nieba. Obejmę poczerniałe chmury. Spróbuję rozśmieszyć do łez, By moich nie dojrzano na twarzy. Opowiem o czułych snach — Nawet słoneczko uszy ogrzeje. Czekam na kolejną wiosnę… Ale na razie choruję.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po białorusku