Wiersze z taboretu · 2023
Odnajdziemy się, jak na koncercie
Odnajdziemy się, jak na koncercie —
Rzecz po prostu w moim lenistwie.
Rozmyślam sobie o śmierci —
Śmierć ma czkawkę na drugim końcu.
W dżungli zbiegną się nasze ścieżki —
Skoczymy w wodospad namiętności.
W locie poplączemy linki,
Zrównamy granicę prędkości.
Zapomnimy wszystko jak po fazie
Albo u wyjścia na szafot.
Zauważysz — miga wolność
Jak w nocy w światłach odblask.
Po cienkim lodzie, jak tektura,
Ostrożnie, jak paź królowej.
Będziemy się kłócić do upadłego, głośno,
Najlepiej aż do twojego pogrzebu.
Nie przesłyszałaś się, tak, ja serio.
Grzech zostawiać cię w tym piekle.
Po ostatnim cyklu żylnej
Odnajdę cię tam w dwie sekundy.
Jeśli nagle nie znajdzie się droga,
Niech z pamięci przypomni Orfeusz.
Długo będzie stał u progu,
Widząc oblicze swej Eurydyki.
W tej wiecznej ziemskiej karuzeli
Odnajdziemy się — nie myśl o tym.
Ja, czknąwszy, rzucę wyzwanie śmierci —
Ona, odrzuciwszy, odpisze — potem!)
Oryginał · RU
Мы найдемся, как на концерте
Мы найдемся, как на концерте, -
Дело просто в моей ленце.
Я подумываю о смерти -
Смерть икает на том конце.
В джунглях наши сойдутся тропы -
Сиганём в водопад страстей.
При полёте запутаем стропы
Уравняем предел скоростей.
Всё забудем как после прихода,
Или у выхода на эшафот.
Ты заметишь, мелькает свобода
Как при фарах в ночи катафот.
Мы по тонкому льду как картонка
Осторожно, как махаон.
Будем спорить до одури громко
Лучше чтоб до твоих похорон.
Не ослышалась, да, я серьезно.
Грех бросать тебя в этом аду.
После крайнего цикла венозной
Я тебя там в два счёта найду.
Если вдруг не найдётся дорога
Пусть по памяти вспомнит Орфей.
Долго будет стоять у порога
Видя лик Эвридики своей.
В этой вечной земной круговерти
Мы найдёмся - не думай о том.
Я, икнув, брошу вызов смерти -
Она, сбросив, отпишет - потом!)