Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2025

Zgrabnym szeregiem zejdą się słowa

Zgrabnym szeregiem zejdą się słowa. Spoi wersy połysk podobieństwa. Sens w życie młodego hulaki Wnosi mózg, co ciska iskrami. Paciorki dni nawlekają się w różaniec Czyjąś twardą i wierną ręką. Metalowym włosiem szczotki Zdrapuje nalot wieku. Kości czują ciężar przygód: Kręgosłup, kolana, twarz. Szkoła wybierania właściwych znaczeń Wybije z ciebie w mig gówienko. Ale nie myśl, zostanie smugą Ślad karmicznie wzeszłych nasion. Kokon z duchem w kosmicznym sejfie, Lecz w niewiedzy zbyt uparty. Usiądź na kamieniu. Rozluźnij bębenki. Wszystko wibruje w świecie rzeczy. Skup się, jest jeszcze ten subtelny. Pomódl się, z góry będzie lepiej słychać.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku