Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · Wcześniej

Ile słów zostało nam do starości

Ile słów zostało nam do starości, z których w oczach powstaną rzeki radości? Ile westchnień od tego pierwszego aż do odrzucenia tej rzeczywistości? Ile razy jeszcze przed obiecanym sądem puszczą nam w nocy film, tylko taki wróżebny? Reżyser przekaże myśl najważniejszą, która zadziała lepiej niż policzek. Ile spojrzeń przed odrodzeniem złamie się o ogrodzenia? Powstaniemy z prochu natychmiast, jak feniks w dniu samospalenia. Ile uczuć — i które okaże się wiernym przyjacielem, który odważy się przepłynąć rzekę Styks i przewoźnikowi za przejazd zapłacić nie odmówi? Ile kosztuje bilet do nieba? I daj Boże, żeby było nam tam ciasno! Uśmiechnę się do miejscowej ludności, nie będę przeszkadzał — i zmartwychwstanę. Ile razy powtórzy się scenariusz? Jaka lekcja i ile mamy lat? A zakończenie znane jest z góry… Cóż, show trwa dalej.
Przekład autora · napisane po rosyjsku