Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2025 · Świat rzeczy → idei → kosmosu

Świat rzeczy

O świecie, jesteś tak wielki! A zarazem i mały. Starzec, co przeżył życie, Który nie zmęczył się Ani trochę wiekami Przelatującymi przez palce. Ani kupką głupców, Palących mosty I rozbiegających się Po norach, kto gdzie. Napomykałeś im mimochodem: „Opamiętajcie się, panowie. Wylałem tony łez Od ataków gazowych. Mówię wam na serio… Daję już któryś znak…” Golą z policzka Mile kwadratowe lasu. Oślepłe szczenięta… Choć oczy widzą wszystko. W żyły wodnych rąk Wpuszczają heroinę. Jestem chory! Tyle mąk Znoszę, niestety, sam… O bracie z wiecznych snów, Popuść trochę władzy. Niech stanę się Ja na serio… Nie daj wszystkiemu przepaść…
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku