Wiersze z taboretu · Wcześniej
Geniusz wolności
W płomień ognia rzucona kula.
Zmięty w kłębek, dawny arkusz.
Równy, ładny, jednym słowem czysty.
Na nim człowiek wykładał swoje myśli.
Myśl czysta jak kropla rosy.
Prostym słowem wstrząsa umysłami.
Mózg łamie każdą przeszkodę.
Serce poznało gorycz straty.
Wspomnienia poruszają pamięć.
Dobre to czy złe uczynki.
Przypomniał sobie radości przeżytych lat,
wyjął paczkę ulubionych papierosów.
Jego radości, smutki mają swoje przyczyny.
Ktoś się urodził, kogoś zamknięto...
Z setki ludzi on jeden — ćma!
W żyłach kipiący strumień życia.
Lubił chadzać drogami ku niebu,
wpatrując się w jasne oczy przyjaciela.
Lubił czytać porą nocną,
sam na sam ze sobą.
Lubił biegać po kałużach w deszczu.
Lubił śpiewać, choć nikt nie słuchał.
Nikomu nie pozwalał się uczyć.
A kto tu sędzia? Brzmiał głos myśli.
Wola nie dawała mu spokoju.
Adrenalina silniejsza niż alkohol.
Nie stawiajcie zdrowemu rozsądkowi kanonów.
Ma własny zbiór praw w głowie.
Nie potrzeba mu ani raju, ani egzotyki!
Nie zastąpi tym narkotyku życia.
Nie da się zmienić natury człowieka!
On jest ćmą — cholernym geniuszem wolności!
Oryginał · RU
Гений свободы
В пламя огня брошен комок.
Скомканный в шар, бывший листок.
Ровный красивый, одним словом чистый.
На нём человек излагал свои мысли.
Мысль чиста, как капля росы.
Словом нехитрым коробит умы.
Мозг ломает любые преграды.
Сердце познало горечь утраты.
Память колеблют воспоминания.
Добрые то или злые деяния.
Радости вспомнил он прожитых лет
Пачку любимых достал сигарет.
Радости, грусти его есть причины.
Кто-то родился, кого-то закрыли...
Из сотни людей он один — мотылёк!
В венах клокочущей жизни поток.
Любил по дорогам ходить в небеса,
Уставившись в яркие друга глаза.
Любил почитать он ночною порой,
Наедине с самим же собой.
Любил под дождём он побегать по лужам.
Петь он любил, хоть никто и не слушал.
Учить он себя никому не давал.
А судьи здесь кто? Голос мысли звучал.
Воля ему не давала покоя.
Адреналин посильней алкоголя.
Не ставьте здравому смыслу канонов.
Свой у него в голове свод законов.
Не нужно ни рая ему, ни экзотик!
Не заменить этим жизни наркотик.
Не изменить человека природы!
Он мотылёк - чёртов гений свободы!