Wiersze z taboretu · 2025
Trzyma nas
Trzyma na dłoni
matula ziemia.
I cichutko jęczy.
Chce się pomodlić.
Lecz przeszkadza brzemię,
Pełzając po palcach.
Bez grosza i z groszem,
Chudziutkich i z sadłem
Malutkich mróweczek,
Myślących niewiele.
Genowych Czeburaszek,
W hełmach bez przyłbicy.
Ryją, tną i orzą
Mamy swej dłoneczki.
Co zabrali — nasze.
Byle coś na łyżce.
A jak pusto będzie —
Biegną się pomodlić.
Słychać, cicho jęczy
Matula ziemia.
Oryginał · RU
Держит нас
Держит на ладони
матушка землица.
И тихонько стонет.
Хочет помолиться.
Но мешает ноша,
Ползая по пальцам.
Без гроша и с грошем,
Худеньких и с сальцем
Маленьких мурашек,
Думающих мало.
Генных Чебурашек,
В шлемах без забрала.
Роют, режут, пашут
Мамины ладошки.
Что забрали - наше.
Было б что на ложке.
Ну а если пусто -
То бегут молится.
Слышно, тихо стонет
Матушка землица.