Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2021

Braciszku, pamiętasz, jak to było

Braciszku, pamiętasz, jak to było? Braliśmy wszystko, co się nawinęło! Występność zamkniętego koła — Byliśmy dla siebie podporą. Los nas próbował na smak — Łykaliśmy wszystko, wciąż było mało. Marzyliśmy na grubo, jak inaczej? Damy radę ze wszystkim, prawda, bracho? Bywało, płakaliśmy w kuchni, Nasze oczy w ciemności nie gasły. Język maczaliśmy w alkoholu, Dusza z krzykiem rwała się na wolność. Mój przyjacielu, tyle przeszliśmy. Nie traciliśmy ducha, po prostu wiedzieliśmy! Że będziemy żyć jak w bajce. Wolni, ale nie pod czyjeś dyktando. Brachu, życzę ci pokoju I spokojnego eteru wokół! Ciesz się, odpływaj przez całe życie! Vaya con Dios, człowieku!
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku