Wiersze z taboretu · 2026
A co jeśli na zawsze
A co jeśli na zawsze
Ból się zadomowił i śle pozdrowienia…
Od wibracji buczą przewody,
Ale jego nie niepokoją odpowiedzi.
Niestety nawet słowa
Nie zawsze dolecą do adresata.
Bardzo słodkie, jak baklawa,
Jak mlekiem skondensowanym polane bluzgami.
A co jeśli zawsze będzie
Słychać głośny, przerażający rechot…
Posiwiała lekko broda
I pod nią gulą w gardle twoje doświadczenie.
Nie przełknąć tej ostrej grdyki,
Nie przeszkadza, tylko straszy przechodniów.
Widzi czerwień wewnętrzny byk
I zmiata z drogi wszystko, co może.
No a co jeśli na zawsze
ból odejdzie. Co wtedy będzie sensem…
Przestaną buczeć przewody.
Ciało wyrzuci dwutlenek węgla.
Oryginał · RU
А что если навсегда
А что если навсегда
Боль засела и шлет приветы…
От вибраций гудят провода,
Но её не тревожат ответы.
К сожалению даже слова
Не всегда долетят к адресату.
Очень сладкие, как пахлава,
Как сгущенкой политые матом.
А что если будет всегда
Слышен громкий пугающий хохот…
Поседела слегка борода
И под ней комом в глотке твой опыт.
Не сглотнуть этот острый кадык
Не мешает, лишь страшит прохожих.
Видит красное внутренний бык
И сметает с пути всё что может.
Ну вот что если навсегда
боль уйдёт. Что тогда будет смыслом…
Перестанут гудеть провода.
Тело выбросит газ углекислый.