Wiersze z taboretu · 2026
Nie Nowy Testament
Nie Nowy Testament.
I nie Stary.
Tylko próba zrozumienia, gdzie kończę się ja,
a gdzie zaczynasz się ty.
Nie uczę cię życia, synu.
Sam jeszcze się uczę —
od cieni na ścianie,
od poranka, kiedy serce jest cięższe niż ciało,
od przypadkowych ludzi,
którzy przychodzą, żeby odejść,
a i tak coś zostawiają.
Nie jesteś moim przedłużeniem.
Nie jestem twoim korzeniem.
Jesteśmy dwiema liniami,
które przypadkiem się spotkały
i na krótko zbiegły się kierunkiem.
Zawsze wydawało mi się dziwne —
jak można przekazać drogę?
Droga to nie przedmiot.
Nie można jej zapisać w testamencie,
nie można włożyć do rąk,
nie można wyjaśnić słowami.
Prostuje się tylko w środku
i tylko wtedy,
kiedy przychodzi czas.
Popełniałem błędy.
Ty będziesz miał swoje.
I to jest uczciwe.
Błędy to jedyny język,
który rozumie dusza.
Rady się na niego nie tłumaczą.
Nie powiem ci, jak żyć.
Zbyt wiele razy widziałem,
jak łamią się ludzie,
próbując wpasować się w cudze zasady.
Chcesz iść — idź.
Chcesz upaść — padaj.
Ale jeśli wstaniesz —
zrób to sam.
Tak poznasz cenę kroku.
Wiedz tylko jedno:
kiedyś bałem się ciemności,
dopóki nie zrozumiałem,
że ciemność to po prostu pokój
przed zapaleniem światła.
A światło zawsze zapala się od środka.
I jeśli pewnego dnia mnie zabraknie —
nie szukaj mnie we wspomnieniach.
Nie ma mnie tam.
Jestem w tych decyzjach,
które podejmujesz,
kiedy nikogo nie ma obok.
I w tej cichej chwili,
w której po raz pierwszy zrozumiesz:
ty — to ty.
Nie przedłużenie.
Nie odbicie.
Nie projekt.
Po prostu jednostka drogi,
która sama wybiera —
dokąd ma rosnąć.
I to wystarczy, synu.
Tego, co teraz, aż nadto wystarczy.
Oryginał · RU
Не новый Завет
Не новый Завет.
И не старый.
Всего лишь попытка понять, где кончаюсь я,
и где начинаешься ты.
Я не учу тебя жизни, сын.
Я сам ещё учусь —
от теней на стене,
от утра, когда сердце тяжелее, чем тело,
от случайных людей,
которые приходят, чтобы уйти,
и всё равно что-то оставляют.
Ты не моё продолжение.
Я не твой корень.
Мы — две линии,
которые случайно встретились
и ненадолго совпали по направлению.
Мне всегда казалось странным —
как можно передать путь?
Путь не предмет.
Его нельзя завещать,
нельзя положить в руки,
нельзя объяснить словами.
Он распрямляется только внутри
и только тогда,
когда приходит время.
У меня были ошибки.
Ты будешь иметь свои.
И это честно.
Ошибки — единственный язык,
который понимает душа.
Советы в нём не переводятся.
Я не расскажу тебе, как жить.
Слишком много раз я видел,
как ломаются люди,
пытаясь вписаться в чужие правила.
Хочешь идти — иди.
Хочешь упасть — падай.
Но если встанешь —
сделай это сам.
Так ты узнаешь цену шага.
Знай только одно:
я когда-то боялся темноты,
пока не понял,
что тьма — это просто комната
до включения света.
А свет всегда включается изнутри.
И если однажды меня не станет —
не ищи меня в памяти.
Я не там.
Я — в тех решениях,
которые ты принимаешь,
когда никого рядом нет.
И в том тихом моменте,
где ты впервые поймёшь:
ты — это ты.
Не продолжение.
Не отражение.
Не проект.
Просто единица пути,
которая сама выбирает —
куда ей расти.
И этого достаточно, сын.
Настоящего более чем достаточно.