Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2026

Marzyć na grubo

Daję sobie obietnicę: jeśli marzyć — to na grubo. Trzeba zwołać naradę: jak pozbyć się trupiego zapachu i wyczyścić do połysku komnaty, żeby marzenie, mętne w odbiciu, nie poznając swych wdzięków, w szoku głośno rzekło — „Ale ze mnie gruba sprawa!” Pojąwszy swą wspaniałość wśród gromadki chudziutkich przyjaciółek, które latami tylko ślepo jej wierzyły, gardząc nią za grube cielsko. Daję sobie obietnicę: utuczyć swoją małoduszność. Proteina i dodatek z warzywami i lody, najlepsze z najlepszych. Obiecuję, że nie będą żyć o głodzie tak wychudzone uczucia. Że skończy się wieczny chłodek. Tak, marzyć to też sztuka.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku