Moje języki
← Wszystkie wiersze

Wiersze z taboretu · 2026 · Karaluchy

Karaluchy Waleria i Siergiej

No zrozumcie, po prostu nie wierzę! — mówi karaluch Waleria. — A w co? W karaluszeństwo? W Boga? — odpowiada jej karaluch Sierioga. — W sprawiedliwy podział! — przerwała Siergiejowi Waleria. Każdemu według wiary… W jakimś tam świecie każdy dostanie nowe mieszkanie, gdzie nie będzie ludzi ani starzenia… Ucichła nagle karaluch Waleria i, wyobraziwszy sobie, że dzieci znów głośno płaczą i wszystkie chcą żreć, i że ludzie niosą wybawienie… Zamilkła nagle karaluch Waleria. — Widzę, wybrałaś sobie Boga, — trze wąsy karaluch Sierioga. Przy Bogu rośnie jakość życia i ilość karaluszeństwa.
Roboczy przekład, autor jeszcze go poprawia · napisane po rosyjsku